Far Cry 3 – recenzja

Do popełnienia tej recenzji skłonił mnie najnowszy numer CD-ACTION, jubileuszowy, na ich 21 urodziny.
W numerze tym znajdziemy dwie świetne pełne wersje gier od Ubisoft: Far Cry 3 oraz Assasin’s Creed Brotherhood.

 Nasze piękne rajskie wakacje w tropikach kończą się przedwcześnie. I to nie happy-endem… Zostajemy porwani przez piratów rządzonych przez psychopatę o imieniu Vaas. Podczas próby ucieczki zabity zostaje nasz starszy brat.

 Tak zaczyna się Far Cry 3 ze studia Ubisoft Montreal wydane w 2012 roku (gdyby była tu mowa o samochodzie, to można by śmiało napisać „rocznikowo 2013”, gdyż gra wyszła pod sam koniec roku). Naszą postacią jest Jason Brody (pewnie Polak, bo ma takie modne imię, Dżejson – brat Brajana i Dżesiki). Po udanej ucieczce z niewoli składa nas do kupy lokalny szaman-obrońca tradycyjnych wartości. Będzie nam pomagał w uratowaniu najmłodszego brata i przyjaciół. Wyspa na której się znajdujemy to Rook Island, a nasz nowy kolega przekonuje nas, żeby pomóc jego plemieniu Rakyat w odzyskaniu kontroli nad wyspą. Bo przepowiednia coś im tam powiedziała, płynie w nas krew wojownika i tym podobne trele-morele…

 Gra jest strzelanką z dosyć ciekawie prowadzoną fabułą. Oprócz wroga na nasze życie czyha dzika przyroda – lamparty, dziki, tapiry, świnie… Produkcja ma też w sobie zaszyte elementy typowe dla gier RPG. Nasza postać zdobywa doświadczenie, które wymienia się na punkty umiejętności, które to z kolei wymieniamy na umiejętności w trzech różnych drzewkach: czapli, rekina i pająka. Drzewka jednak odblokowują się wraz z postępami, jakie czynimy w grze. Z każdą nową umiejętnością na naszym lewym przedramieniu powiększa się nasz „tatau” (brzmi prawie jak kakał ;)) – tatuaż plemiennego wojownika.

 Doświadczenie zdobywamy wraz z pchaniem do przodu głównego wątku fabuły, a także za wyzwalanie kolejnych baz na wyspie z rąk piratów. Podłączamy do sieci telekomunikacyjnej kolejne maszty przejęte przez piratów, co odkrywa nam mapę. W poruszaniu po wyspie jest pełna dowolność, chodzimy, biegamy, pływamy, jeździmy albo nawet latamy lotnią! Jednak bez aktywnych masztów nie mamy odkrytej mapy terenu. Podczas gry możemy bawić się w Rambo lub w skrytego zabójcę (ta druga opcja daje więcej doświadczenia).

 Poza tym w grze zbieramy rośliny, z których robimy medykamenty i wspomagacze, polujemy na zwierzęta, a z ich skór rozbudowujemy nasz ekwipunek.

 Na całej wyspie znajdujemy porozrzucane skrzynie, z których wyciągamy gotówkę i przedmioty, które to następnie sprzedajemy, a za kasę kupujemy lepsze narzędzia zbrodni. Mamy ich do wyboru całkiem sporo, a każde z nich możemy dodatkowo modyfikować.

 Dżejson może brać udział w wielu misjach pobocznych: plemienne zabójstwo na zlecenie (koniecznie tradycyjnie – nożem), polowanie na rzadkie okazy, szybkie dostarczenie leków sojusznikom (misja wyścigowa).
Za każdą udaną misję dostajemy doświadczenie.

Far Cry 3 oferuje szereg ciekawych mini-gier, w których możemy zarobić pieniądze i dodatkowe punkty doświadczenia. Możemy grać w pokera, polować na kaczki, rzucać nożami, brać udział w wyścigach lądowych lub wodnych, brać udział w wyzwaniach plemiennych Rakyat.

 Jak każda gra ze studia Ubi Montreal, tak i Far Cry 3 dopracowany jest na najwyższym poziomie.
Ponieważ gra wyszła 5 lat temu, to można dzisiaj sobie pozwolić na odpalenie jej w ustawieniach Ultra. Grafika jest po prostu przepiękna. Dźwięki i muzyka dopełniają klimatu, jednakże muzykę trzeba wyłączyć z powodu jednego irytującego elementu: buczenia podczas wejścia w menu lub na ekranie mapy (niby, że taki dźwięk podtrzymujący napięcie, czy jak?!?).
Nie wiadomo co autorzy mieli na myśli dodając ten dźwięk w tle, może na laptopie tego nie słychać, ale na normalnych głośnikach 5.1 z subwooferem bezsensowny bas w tym miejscu psuje rozgrywkę i jest zwyczajnie wkurzający. Na płycie CD-ACTION znajduje się mod wyłączający tę niedogodność (i parę innych drobiazgów), jednakże psuje on rozgrywkę i nie da się zaznaczać ofiar za pomocą lornetki. Więc moda nie polecam.
Będąc przy modach – w sieci dostępne są mody obniżające efekty graficzne, więc grę bez problemu można odpalić nawet na starszym laptopie ze zintegrowaną grafiką.

Podsumowując: każdy rozporządza swoimi pieniędzmi jak lubi. Dla mnie 15,99zł wydane na ten numer CD-ACTION to dobrze wydane pieniądze, dające rozrywki na długie godziny. W dodatku, jak ktoslubi psuć oczy, to ma 120 stron pierdołów do czytania 😉

PS. Obie gry wymagają konta w uPlay, przy czym Assasins Creed Brotherhood instaluje się (podobno) z płyty, a Far Cry wymaga pobrania z internetu ok. 10GB.

About the author

Venioo

Jestem graczem z 30-to letnim stażem. Zaczynałem przygodę z graniem na maszynach 8-bitowych (Atari 2600, C-64), przez różnego rodzaju sprzęt 16-bitowy (Amiga w różnych konfiguracjach) aż po dzisiejsze komputery domowe, zwane potocznie PeCetami.

Be the first to comment

Leave a comment